Bezpłatne warsztaty otwarte online w małych grupachZobacz terminy →
Historie klientów

Jak właściciele małych firm rosną w Growth Sprint?

Nie mamy gotowej recepty na wzrost. Mamy plan na kwartał, godzinę w grupie co tydzień i ludzi, którzy pytają o liczby. Zobacz, co to zmieniło w sześciu firmach.

Umów bezpłatną rozmowę (20 min)

Bez zobowiązań. Opowiesz o swojej firmie, a ja powiem, czy Growth Sprint ma dla niej sens.

  • 50+firm w programie
  • 9,8/10ocena uczestników
  • 750+przedsiębiorców na spotkaniach
  • 100 tys.–3 mln PLNprzychodu uczestników
Zaufali mojej metodyce

+200 firm, które działały według tej metody

Ta sama metodyka pracy, którą prowadzę w Growth Sprint: plan na kwartał i cotygodniowy rytm wdrożeń.

  • phinance
  • Solveo
  • Visux
  • Mangusta Film
  • Gdynia
  • Studio Lokomotywa
  • Studio Psychologiczne Joanna Węglarz
  • Festfloor
  • Fenix Studio
  • We Love Life Mental Clinic
  • Bodenrik
  • Pracodawcy Pomorza
  • congee.pl
  • Global Food Hygiene
  • Secawa
  • emalco
Zanim zaczniesz czytać

Bez cudów w 30 dni

W tych historiach nie ma kampanii, która w tydzień podwoiła sprzedaż. Jest za to rytm: co kwartał jeden plan, co tydzień jedna godzina z grupą i decyzje podejmowane na liczbach, a nie na przeczuciu. Efekty przyszły po kilku kwartałach takiej pracy.

Historia 1 z 612 miesięcy w grupie

Od gaszenia pożarów do świadomego zarządzania

Punkt wyjścia

Joanna prowadziła jednoosobową firmę. Klienci byli, przychody się zgadzały, ale wszystko przechodziło przez nią.

  • dużo decyzji podejmowała intuicyjnie,
  • brakowało jej struktury w procesach,
  • trudno było znaleźć czas na myślenie o strategii,
  • obawiała się, że jej problemy są „zbyt małe” na rozmowę w grupie.

„Byłam najlepszą pracownicą w swojej jednoosobowej działalności, która wiedziała, że to tak nie powinno wyglądać, ale nie wiedziała, co z tym zrobić dalej.”

Co zmieniliśmy

Joanna zaczęła regularnie rozmawiać o realnych decyzjach w firmie z Dawidem i innymi właścicielami firm. Mogła skonfrontować swoje pomysły, uporządkować procesy i konsekwentnie wdrażać zmiany.

Co zrobiła w praktyce

  1. Zaczęła delegować. Zmieniła sposób przekazywania zadań podwykonawcom i rozliczania ich pracy. Odzyskała czas na nowych klientów i na rozwój firmy. „Nie zbiedniałam od tego. Wcześniej wydawało mi się, że jak coś wydeleguję, to będę mniej zarabiać.”
  2. Uporządkowała obsługę zapytań i ofert. Grupa wskazała luki, których wcześniej nie widziała. „Nigdy wcześniej o tym nie pomyślałam, a okazuje się, że to mega ważne.”
  3. Podniosła stawki dla klientów. Po 12 miesiącach są wyższe o 30%, a przychód o 25%.

„To ma podobny wpływ jak konsultacje, tylko mam kilku ekspertów na raz.”

Chcesz podnieść ceny bez utraty klientów? Zobacz: Podniesienie cen i marży
Historia 2 z 618 miesięcy w grupie

Od działania na intuicji do firmy opartej na liczbach

Punkt wyjścia

Krzysztof był świetnym specjalistą. Miał klientów, projekty i kompetencje, ale firmę rozwijał głównie intuicyjnie. Brakowało mu:

  • regularnej rozmowy z innymi przedsiębiorcami,
  • miejsca, w którym można otwarcie mówić o problemach,
  • zewnętrznego spojrzenia przy ważnych decyzjach,
  • pewności w rozmowach o pieniądzach i podwyżkach.

„Nie miałem w swoim otoczeniu osób, które pomogłyby mi budować siebie jako przedsiębiorcę.”

Co zmieniliśmy

Pojawiło się stałe miejsce, w którym można otwarcie rozmawiać o pieniądzach, kosztach, błędach i decyzjach. Na prawdziwych liczbach, bez sprzedażowego tonu.

Co zrobił w praktyce

  1. Zaczął liczyć: budżety i opłacalność projektów, realny koszt pracownika i zysk potrzebny, żeby zatrudniać kolejne osoby. Decyzje przestały być intuicyjne.
  2. Podniósł ceny. Bał się tej rozmowy z klientami, więc w grupie wypracował sposób komunikowania podwyżek. Po 18 miesiącach ceny są wyższe o 30%.
  3. Zatrudnia według schematu, a nie „na czuja”. W firmie pracują dziś 4 nowe osoby.

„(...) pojawiła się przestrzeń na rozmowy o realnych pieniądzach, kosztach, błędach.”

Trudno podejmować dobre decyzje, kiedy wszystkie decyzje podejmujesz sam.
Chcesz ułożyć plan na liczbach? Zobacz: Plan marketingu i sprzedaży na kwartał
Historia 3 z 618 miesięcy w grupie

Od „co dalej?” do planu na kolejne lata

Punkt wyjścia

Paweł prowadził jednoosobową firmę doradczą. Biznes działał, ale pojawił się sufit i więcej pytań niż odpowiedzi:

  • co powinno być kolejnym etapem?
  • rozwijać firmę samodzielnie czy budować zespół?
  • skalować czy chronić swoją wolność?

„Byłem na etapie totalnej rozkminy: co dalej? Nie miałem już pomysłu. Solo już wszystko osiągnąłem.”

Co zmieniliśmy

Zamiast samotnie rozważać kolejne scenariusze, Paweł zaczął regularnie konfrontować swoje pomysły z grupą. Nie luźne rozmowy, tylko prowadzona praca nad konkretnymi decyzjami.

Co zrobił w praktyce

  1. Ułożył plan na kolejne lata z dwoma kierunkami: doradztwo, które prowadzi sam, i drugi kierunek oparty na jego wiedzy, rozwijany jako produkt.
  2. Podzielił działania na trzy obszary i nadał im priorytety. Mniej przeskakiwania między zadaniami, więcej świadomego zarządzania czasem.
  3. Wszedł w nową rolę na rynku: jest autorem książki i buduje społeczność wokół swojej specjalizacji. Wcześniej to były tylko luźne pomysły, teraz są częścią planu.

„Grupa potrafi wymyślić tak mocne, kreatywne pomysły, że miałem: dlaczego nie robiłem tego wcześniej?”

Największa zmiana nie wydarzyła się w Excelu. Paweł wie, dokąd zmierza i jaki jest jego następny krok.
Myślisz o nowej usłudze albo drugim kierunku? Zobacz: Nowa oferta lub nowy kierunek w firmie

Widzisz w tych historiach swoją firmę? Sprawdźmy w 20 minut, czy Growth Sprint ma dla niej sens.

Umów bezpłatną rozmowę (20 min)
Historia 4 z 6Praca 1:1 z Dawidem

Od „nie znamy się na marketingu” do oferty, która wygląda zupełnie inaczej

Punkt wyjścia

Software house i agencja designu dla startupów z całego świata. Trzech partnerów, około 25 osób. Projekty szły sprawnie, marketingu praktycznie nie było:

  • brak regularnej obecności tam, gdzie są klienci B2B,
  • nieuporządkowana oferta i brak opisanego idealnego klienta,
  • złe doświadczenia z agencjami marketingowymi,
  • właściciele zajęci projektami, bez czasu na marketing.

„Nie potrafiliśmy sami wziąć i zacząć tego robić. Po prostu się na tym nie znaliśmy.”

Co zmieniliśmy

Zamiast kolejnej agencji: jeden plan i spotkanie co tydzień. Każdy tydzień kończył się pytaniem, co zostało zrobione, i decyzją, co dalej.

Co zrobili w praktyce

  1. Przebudowali ofertę i opisali idealnego klienta. Ta zmiana została na stałe: „Nasza oferta wygląda zupełnie inaczej.”
  2. Zaczęli regularnie pokazywać się w kanałach, w których są klienci B2B.
  3. Trzymali się cotygodniowych spotkań, które pilnowały regularności po obu stronach.

„Mieliśmy te spotkania cotygodniowe i jakby to nas motywowało, żeby dowozić pewne rzeczy.”

Na tym samym stoi Growth Sprint: co tydzień ktoś zapyta, co zostało zrobione.
Chcesz uporządkować ofertę i opisać idealnego klienta? Zobacz: Nowa oferta lub nowy kierunek w firmie
Historia 5 z 6Praca 1:1 z Dawidem

Od telefonów do obcych firm do specjalizacji w jednym segmencie

Punkt wyjścia

Klienci byli zadowoleni (NPS powyżej 70), ale przez lata firma zdobywała ich tylko telefonami do nowych firm. Sprzedaż prowadzili sami właściciele:

  • jeden kanał pozyskiwania klientów,
  • nikt w zespole nie znał się na marketingu,
  • oferta „dla wszystkich”, bez opisanego idealnego klienta,
  • trudno było podjąć wewnętrzne decyzje strategiczne.

„Wiedzieliśmy, że sami tego nie zrobimy albo nie tak dobrze.”

Co zmieniliśmy

Zaczęliśmy od liczb: przeanalizowaliśmy portfel klientów i sprawdziliśmy, gdzie firma faktycznie zarabia i czuje się najpewniej. Z tego wyszła decyzja: jeden segment i marketing, który przyciąga klientów, zamiast samych telefonów.

Co zrobił w praktyce

  1. Wybrał jeden segment: firmy z sektora usług. To uporządkowało marketing i sprzedaż.
  2. Przeprowadził rebranding: nowa identyfikacja i strona pod nowe pozycjonowanie. Firma korzysta z nich do dziś.
  3. Ułożył proces sprzedaży: prezentację i przebieg spotkania online z klientem. Używa ich do dziś.

„Nie wyobrażam sobie nie mieć takiego wsparcia przy pewnej skali biznesu.”

Polecenia i telefony to dobry start. Stały napływ klientów wymaga jasnej decyzji, dla kogo jest Twoja firma.
Chcesz, żeby klienci przychodzili nie tylko z poleceń i telefonów? Zobacz: Stały napływ klientów / nowy kanał dotarcia
Historia 6 z 6Praca 1:1 z Dawidem

Od trzech lat prób do marketingu, który ma właściciela

Punkt wyjścia

Firma rozwijana przez blisko 10 lat na autorskiej platformie do symulacji phishingu i na relacjach założyciela. Piotr chciał rosnąć, także za granicą. Przez 3 lata próbował agencji, warsztatu strategicznego i doradców. Wnioski były zbyt ogólne albo nie pasowały do etapu firmy:

  • nikt w firmie nie odpowiadał za marketing,
  • nieudane próby oddania marketingu na zewnątrz,
  • brak uporządkowanego lejka i kanałów dotarcia,
  • długi czas decyzji po stronie klientów.

„Czułem się jak bokser bez jednej ręki.”

Co zmieniliśmy

Zamiast kolejnego ogólnego warsztatu: plan, wdrożenie krok po kroku i osoba w zespole, która za marketing odpowiada. Piotr dostał, jak sam mówi, coś, co „niby już wiedział, tyle że poukładane”.

Co zrobił w praktyce

  1. Zatrudnił marketing managerkę, Dagmarę. Ma dziś osobę, której ufa: „strzelamy do jednej bramki”.
  2. Zrobił nową stronę i identyfikację, spójne z ofertą wokół platformy phishingowej.
  3. Uruchomił nowe kanały dotarcia: webinary, LinkedIn i SEO.

„Mam takie poczucie, że mamy zadbane pewne fundamenty, które pozwalają nam jechać na konferencje…”

Leady z marketingu jeszcze nie przychodzą w tempie, jakiego Piotr oczekuje. Zmieniło się co innego: marketing przestał być jego codziennym zmartwieniem.
Nie wiesz, co w marketingu poprawić najpierw? Zobacz: Audyt marketingu i sprzedaży (Diagnoza)
Co łączy te historie

Sześć różnych firm, ten sam rytm

Branże i etapy są różne. Sposób pracy jest ten sam.

  1. Plan na kwartał zamiast zrywów

    Każdy kwartał zaczyna się od warsztatu 1:1 i planu z 1-3 dźwigniami. Wiadomo, co robić w każdym tygodniu i z czego zrezygnować.

  2. Liczby co tydzień

    Raz w tygodniu 60 minut: co zrobiłeś, jak zareagował rynek, co z tego wyszło. Decyzje zapadają na liczbach, a nie na przeczuciu.

  3. Zewnętrzne spojrzenie

    Grupa 4–6 właścicieli firm i Dawid widzą to, czego sam nie widzisz. Ktoś zapyta o cenę, koszt i następny krok, zanim odłożysz decyzję.

Zobacz, jak działa Growth Sprint
Opinie

Co jeszcze mówią klienci

Dla kogo

Czy to historia o firmie takiej jak Twoja?

Uczestnicy Growth Sprint to najczęściej:

  • właściciele firm z przychodem od 100 tys. do 3 mln PLN rocznie, pracujący sami albo z małym zespołem,
  • firmy usługowe B2B: agencje, doradcy, freelancerzy i eksperci,
  • firmy, do których klienci przychodzą głównie z poleceń i trudno przewidzieć kolejny kwartał,
  • ludzie, którym nie brakuje pomysłów, tylko konsekwencji we wdrażaniu.

W sprincie indywidualnym pracujemy też z większymi firmami B2B

Na przykład z software house’em, w którym pracuje około 25 osób. Zakres ustalamy na bezpłatnej rozmowie.

Umów rozmowę (20 min)
Dawid Czoska podczas wystąpienia
Kto prowadzi

Każde spotkanie grupy prowadzi Dawid

Dawid Czoska, twórca Growth Sprint. 9 lat w marketingu i sprzedaży, także jako Interim CMO i Marketing Manager w firmach B2B. Pracował z ponad 250 firmami, z budżetami marketingowymi od 0 do 150 tys. PLN miesięcznie. Wśród nich Visux, Studio Lokomotywa i Secawa.

  • 250+firm
  • 9 latw marketingu i sprzedaży
  • 750+przedsiębiorców na spotkaniach
FAQ

Najczęstsze pytania

Nie ma tu Twojego pytania? Zadaj je na bezpłatnej rozmowie.

Czy takie wyniki są typowe?

Każda firma jest inna, więc nie obiecujemy konkretnych liczb. Pokazujemy historie firm, które pracowały z nami przez kilka kwartałów (w grupie 12-18 miesięcy). Po pierwszym kwartale zwykle wiesz, co działa w Twojej firmie, a co lepiej odpuścić.

Po jakim czasie widać pierwsze efekty?

Po 13 tygodniach masz sprawdzone 1-3 dźwignie i liczby, które pokazują, co dało zapytania. Większe zmiany, jak w tych historiach, przychodzą po kilku kwartałach pracy w tym samym rytmie.

Czy Growth Sprint jest tylko w grupie?

Nie. Joanna, Krzysztof i Paweł pracowali w grupie 4–6 właścicieli firm. Visux, Studio Lokomotywa i Secawa pracowały z Dawidem 1:1. Dziś to dwie formy Growth Sprint: sprint w grupie albo sprint indywidualny. Ceny obu znajdziesz w Cenniku.

Czy muszę mieć zespół?

Nie. Joanna i Paweł zaczynali jako jednoosobowe firmy, a Visux miał około 25 osób. W grupach są zarówno osoby pracujące same, jak i właściciele firm z zespołem.

Z jakich branż są uczestnicy?

Najczęściej to firmy usługowe: agencje, doradcy, firmy szkoleniowe, software house’y i eksperci, którzy sprzedają swoją wiedzę.

Czy w grupie będą moi konkurenci?

Grupy układamy tak, żeby nie było w nich firm, które konkurują o tych samych klientów.

Twoja historia może zacząć się od 20 minut rozmowy

Umów bezpłatną rozmowę (20 min)

Bez zobowiązań. Nie musisz niczego przygotowywać.

Wolisz najpierw zobaczyć, jak pracujemy? Przyjdź na bezpłatny warsztat otwarty